Witam,
mam pewien dylemat, gdyż przymierzam się do zakupu dobrego nagłośnienia do mojego PODa. Podoba mi się brzmienie jakie uzyskuję w linię i tak chciałbym zabrzmieć na scenie. Z doświadczenia wiem, że wpinanie tego urządzenia w paczkę gitarową to nie porozumienie. Nawet jeżeli paczka jest lampowa, a PODa wpinamy w pętlę.
Do głowy przyszły mi więc dwa pomysły:
albo zakupić końcówkę mocy na lampie i kolumny szerokopasmowe (rozwiązanie droższe),
albo kupić sobie poprostu piec klawiszowy (Peavey KB 5)
Cenowo i wygodowo skłaniam się ku drugiemu rozwiązaniu, ale nie jestem pewny czy się ono sprawdzi.
Jeżeli ktoś może mi poradzić coś na ten temat to bardzo proszę o pomoc.
Dodam, że zależy mi na wykorzystaniu głośników szerokopasmowych - wtedy POD pokazuje pełne spektrum swoich możliwości.
Aha no i jeszcze jedno. Gram muzykę rockową, czy tego typu wzmacniacze pozwolą mi na wyciągnięcie dostatecznej ilości "mięsa" z przesterów, czy może spłaszczą brzmienie?