| granie "na weselach" |
| Autor | Wiadomość |
Blues-66 Senior Member      Skąd: Postów: 914 Grupa: Użytkownicy Dołączył: 12-2004 Status: Offline
| |
| 06-03-2005 23:04 | |
 |
mallets Unregistered
|
Witam po długiej nieobecności! Kurde, nie wiem po co ich tylu. Mój szwagier (sax) gra to samo z gitarzystą i starą yamahą QY 700 (seqwencer) i z lepszym efektem  . A mają takie zajebiste tancerki ? 
To jest chłtura, a chłtura to chałtura  Gdyby wokale nie miały miejscami takich transsylwanijskich akcentów, można by jeszcze przymknąć oko. No przecież wcale aż tacy źli nie są :lol: . Niedługo już nie będzie midów, tylko żywa "sekcja". Pozatym nie wszyscy są wykształceni muzycznie (skrzypaczka dawno skończyła II st., saksofonistka też, no i ja <perkusja>, reszta to samouki <klawisze, trąbka, gitara>)
Nie traktuje tego grania jako jekiś specjalny obciach, tylko chcę zarobić na sprzęt i cieszę się, że mogę to zrobić graniem. : : |
|
| 07-03-2005 10:09 | |
 |
szabla Member     Skąd: Postów: 230 Grupa: Użytkownicy Dołączył: 08-2004 Status: Offline
|
ze strony CAPRI NEW BEAT;
Kolumna DINACORD Forum Line F-200 - 2x Kolumna DINACORD SRX 15-2 15" - 2x Kolumna DINACORD SRX 118 18" (subwoofer) - 2x Professional power amplifier CAMBRIDGE AUDIO ST 1200 DINACORD Powermate 1000
szczerze mówiąc pierwsze słysze - DINACORD?? : :
|
|
| 07-03-2005 10:49 | |
 |
JAZZ-BASS Soundomierz - Yamahofil       Skąd: Bezdomny Postów: 2,294 Grupa: Użytkownicy Dołączył: 08-2004 Status: Online
|
szczerze mówiąc pierwsze słysze - DINACORD?? :  : Niedawno na Allegro były wystawione "Kolumny głośnikowe znanej i cenionej angielskiej firmy LDM", idealne do nagłaśniania wesel...". 
Robert "Waldorff" Adamski http://www.piano21.pl --------------------------------------------------- Co dzień budzę się piękniejszy - ale dziś to już przesadziłem  |
|
| 07-03-2005 12:55 | |
 |
maRcin Posting Freak       Skąd: Zielona Góra Postów: 2,077 Grupa: Użytkownicy Dołączył: 08-2004 Status: Offline
|
Odświeżam temat. Prosiłbym o jakieś przemyślenia Coraz bardziej mam dosyć chałtury ,w której gram. Wiadomo, że trzyma mnie kasa. Natomiast wkrótce będę miał dylemat, gdy mój normalny zespoł zacznie grać coraz więcej koncertów, nagrywać itp. , terminy zaczną się zbiegać, a wszyscy bardzo poważnie podchodzimy do tego co robimy w Break Time`ie . Wkurza mnie granie prawie wyłącznie po wiejskich weselach z podstarzałymi tatusiami, pijącymi wódkę ze szklanek przed graniem, za marną kasę w porównaniu z tym co biorą inni. O poziomie muz. nie wspomnę. Po prostu wiocha i słoma z butów Z drugiej strony skądś pieniądze trzeba brać, nawet jeśli są niewielkie. No i wybór - rozsądek i trzymanie tego co się ma czy ryzyko i robienie tego co się lubi ???
Szukam jakiejś chałtury na wyższym poziomie: finansowym i muzycznym, mam po prostu dosyć tych facetów i chcę odpocząć trochę od tego. |
|
| 27-12-2005 22:07 | |
 |
zajchu Member     Skąd: Postów: 301 Grupa: Użytkownicy Dołączył: 08-2005 Status: Offline
|
Witam. Na temat chałtur mam do powiedzenia tyle: jeśli wkłada się w to trochę chęci i umiejętności to można zrobić coś ciekawego. Ja gram po weselach i innych imprezach okolicznościowych już 13 lat a mam 25 l. Od 7 lat gram na basie, wcześniej na bębnach. Od 7 lat gramy w tym samym składzie. Gramy również studniówki i dancingi itd. Niechwaląc się ale gramy ok 36 wesel w roku także oczymś to świadczy. Gramy kawałki począwszy od " Krysia przytul się do Rysia" po np. Jump - Van Halen'a. Na próby poświęcamy bardzo dużo czasu przy czym nie jest to nasze główne źródło zarobku. Ale najważniejszy to jest jak dla mnie klimat w zespole. Można wypierdalać niesamowite rzeczy ale jak nie ma klimatu to chujnia. My bawiamy się muzyką może nie tak na weselach ale na próbach jak najbardziej. Ale się rozpisałem. Kończąc - granie chałtur nie jest złe jeśli tylko sprawia przyjemność a jeśli jeszcze członkowie tworzą zgraną pakę i klektyw to już super. Pozdrawiam. Markbass LM 250 + 2 x ( 12" + tweeter ) NoisyBox + Maruszczyk Elwood 5 actiw JazzBass |
|
| 27-12-2005 22:56 | |
 |
jerry de bass Senior Member     Skąd: Postów: 502 Grupa: Użytkownicy Dołączył: 08-2004 Status: Offline
|
Odświeżam temat. Prosiłbym o jakieś przemyślenia  Coraz bardziej mam dosyć chałtury ,w której gram. Wiadomo, że trzyma mnie kasa. Natomiast wkrótce będę miał dylemat, gdy mój normalny zespoł zacznie grać coraz więcej koncertów, nagrywać itp. , terminy zaczną się zbiegać, a wszyscy bardzo poważnie podchodzimy do tego co robimy w Break Time`ie . Wkurza mnie granie prawie wyłącznie po wiejskich weselach z podstarzałymi tatusiami, pijącymi wódkę ze szklanek przed graniem, za marną kasę w porównaniu z tym co biorą inni. O poziomie muz. nie wspomnę. Po prostu wiocha i słoma z butów  Z drugiej strony skądś pieniądze trzeba brać, nawet jeśli są niewielkie. No i wybór - rozsądek i trzymanie tego co się ma czy ryzyko i robienie tego co się lubi ??? Szukam jakiejś chałtury na wyższym poziomie: finansowym i muzycznym, mam po prostu dosyć tych facetów i chcę odpocząć trochę od tego. na początek podnieście cenę usług o np 30% czyli lepiej zagrać 3 razy zamiast czterech, a może da sie od razu o 50%? 2 zamiast 3
a i tak szykuj sie do desantu bo jak wkurza to wreszcie wkurzy
|
|
| 28-12-2005 17:00 | |
 |
trotil Junior Member   Skąd: Postów: 15 Grupa: Użytkownicy Dołączył: 11-2005 Status: Offline
|
Na pewno sobie nie zaszkodzisz, basu i tak nikt nie slucha :? a uwagę przyciąga operator keyboardu (czy innego parapetu). Jak nic innego do grania sie nie ma to można pochałturzyć, zarobić trochę grosza i wodzirejki poduczyć się. |
|
| 28-12-2005 17:25 | |
 |
@borygen Member     Skąd: Postów: 329 Grupa: Użytkownicy Dołączył: 12-2005 Status: Offline
| Re: Kosmos
A na jakim koncercie dostaniesz tyle żarcia, chlania i przerwe co 20 minut? A ludzie na ostrej bani za jeszcze jeden kawalek o 4 rano dadzą Ci nawet własną żone? :  : A jak jesteś dobry to możesz grać ze stoperami w uszach  Ale zdażają się i nieprzyjmne sytuacje - zawsze się znajdzie jakiś pierdolony dyrygent co stoi ci przed scenką przez całą noc i macha grabiami do taktu, pierdoląc przy tym, że chujowo gracie, albo można dostać w ryło bo niezagrasz "wielka miłość" czy cóś, albo nie podadzą ci obiadu czy flaszki - bo powiedzą, że przylazłeć tu do roboty, a nie na imieniny. A czasami nawet zapłacą ci miniej na koniec bo umowy nie spisałeś i trafiłeś na kutasa  Ale ogólnie - JESTEM ZDECYDOWANIE ZAAA : :
SPRZEDAM: -FOTSŁICZ TREJSA BFC-4 - nówka sztuka KUPIĘ: -TE BOXER 15 lub 30 |
|
| 28-12-2005 19:34 | |
 |
DMB Member     Skąd: Postów: 475 Grupa: Użytkownicy Dołączył: 11-2005 Status: Offline
|
...bo to Polska właśnie : : |
|
| 28-12-2005 19:36 | |
 |
Bigos Senior Member      Skąd: Postów: 1,658 Grupa: Użytkownicy Dołączył: 11-2005 Status: Offline
|
Wesele nie jest złe. Tylko trzeba odpowiednio do tematu podejść. Jak się coś robi dobrze, to nie trzeba się tego wstydzić
 XxXxXxXxXxXxX Sport Utility Bass XxXxXxXxXxXxX
http://www.kanon.info.pl |
|
| 28-12-2005 19:44 | |
 |
@borygen Member     Skąd: Postów: 329 Grupa: Użytkownicy Dołączył: 12-2005 Status: Offline
|
WESELA SĄ ZŁE !!!
I dlatego je kocham :lol: SPRZEDAM: -FOTSŁICZ TREJSA BFC-4 - nówka sztuka KUPIĘ: -TE BOXER 15 lub 30 |
|
| 28-12-2005 19:47 | |
 |
Weasel Senior Member      Skąd: Postów: 695 Grupa: Użytkownicy Dołączył: 11-2005 Status: Offline
|
Ja tam bym nie pogardzil graniem ani w kosciele, ani na weselu. W tym drugim przypadku mozna pocwiczyc wytrzymalosc Granie cala noc to tez sztuka  |
|
| 28-12-2005 23:49 | |
 |
Bigos Senior Member      Skąd: Postów: 1,658 Grupa: Użytkownicy Dołączył: 11-2005 Status: Offline
|
Granie jeszcze można wytrzymać, ale po graniu robisz jako techniczny i to jest przejebane. Zwłaszcza jak masz kupe sprzetu XxXxXxXxXxXxX Sport Utility Bass XxXxXxXxXxXxX
http://www.kanon.info.pl |
|
| 28-12-2005 23:54 | |
 |
maRcin Posting Freak       Skąd: Zielona Góra Postów: 2,077 Grupa: Użytkownicy Dołączył: 08-2004 Status: Offline
|
Koledzy piją, opierdalasz ich, nic nie daje ,więc robisz jako techniczny bo spieszysz się do domu  |
|
| 29-12-2005 00:03 | |
 |
| |
|