| granie "na weselach" |
| Autor | Wiadomość |
SUCHY Member     Skąd: Postów: 150 Grupa: Użytkownicy Dołączył: 08-2004 Status: Offline
|
polecam wywiad z R, Bona w Jazz Forum z GRUDNIA 2004 ! : :
SŁUCHAJCIE A ZNAJDZIECIE!!! "Wyobraźnia ważniejsza jest od wiedzy..." http://www.suchara.pl |
|
| 08-01-2005 17:24 | |
 |
workingman Senior Member     Skąd: Postów: 827 Grupa: Użytkownicy Dołączył: 08-2004 Status: Offline
|
Oczywiście, że Tuchów to nie dziura. Mieszkam od Tuchowa 20 km na północ. |
|
| 08-01-2005 22:33 | |
 |
jarojanu Member     Skąd: Postów: 321 Grupa: Użytkownicy Dołączył: 08-2004 Status: Offline
|
Olewam ten temat, przepraszam, |
|
| 11-01-2005 00:15 | |
 |
Anonymous Unregistered
|
Oczywiście, że Tuchów to nie dziura. Mieszkam od Tuchowa 20 km na północ. A co to za dziura jest 20 km na północ od Tuchowa ?? :twisted:
|
|
| 11-01-2005 00:19 | |
 |
BionicVapourBoy Junior Member    Skąd: Postów: 98 Grupa: Użytkownicy Dołączył: 08-2004 Status: Offline
|
W sobotę byłem na weselichu naszego gitarmena i było zajebiście i to właśnie dzięki zespołowi. Niektóre z kawałków:
1. Queen - It's a kind of magic 2. Queen - I Want To Break Free 3. Pink Floyd - Another Brick in the Wall 4. Gary Moore - Still Got The Blues + rock n roll'e.
Ogólnie ogień ... pozwolili nam zagrać dla Pani Młodej - Placebo "Without you i'm nothing". WESELI!!! http://www.threewishes.art.pl/ |
|
| 11-01-2005 07:53 | |
 |
workingman Senior Member     Skąd: Postów: 827 Grupa: Użytkownicy Dołączył: 08-2004 Status: Offline
|
Sobuśśś se q.wa wymyslił A co to za dziura jest 20 km na północ od Tuchowa ?? Lisia Góra !!!
|
|
| 11-01-2005 16:36 | |
 |
Anonymous Unregistered
|
Nooooo to trzeba było tak od razu.... :twisted:
A gdzie mieszkasz, przy rondzie ??? :twisted: :twisted: |
|
| 11-01-2005 20:33 | |
 |
Marek Member    Skąd: Postów: 137 Grupa: Użytkownicy Dołączył: 08-2004 Status: Offline
|
:  : Tuchów to nie dziura!!! Stamtad pochodzi(ła) moja babcia i spędziłem tam wystarczającą ilość wakacji w dzieciństwie, żeby stwierdzić, że Tuchów jest zajebisty!!! Pozdrawiam. NO nie pierwszy raz chyba zostało na temat chałtur wszystko powiedziane(mam nadzieje), ale chce o jedno spytac, Myszor, czy ta panieke obok w okienku to ktoś rżnie czy co? : :  |
|
| 13-01-2005 17:08 | |
 |
Anonymous Unregistered
|
Hej!! Odsyłam do dość obszernej dyskusji na ten temat, która wywiązała się w topicu "Brzmienie Pastoriusa" 
|
|
| 13-01-2005 17:38 | |
 |
Marek Member    Skąd: Postów: 137 Grupa: Użytkownicy Dołączył: 08-2004 Status: Offline
|
Hej!! Odsyłam do dość obszernej dyskusji na ten temat, która wywiązała się w topicu "Brzmienie Pastoriusa"  Ok, dzięki rzadko bywam w sieci teraz! :cry: |
|
| 14-01-2005 14:21 | |
 |
b.roda DeBass     Skąd: brać kasę na nowy sprzęt? :) Postów: 180 Grupa: Użytkownicy Dołączył: 02-2005 Status: Offline
|
A po co Ci taby/funkcje ? Te pierdoły się gra z kapelusza. ta, z kapelusza... pewnie, że można. ale najpierw trzeba je solidnie opracować - gram "karczemnie" od kilku dobrych lat (tak ze cztery wiosny) i wiem że aby DOBRZE zagrać takie sprawy trzeba sporo czasu spędzić na próbach. a co do estetyki jako takiej: to jest to fajna sprawa bo przynajmniej grasz coś, co zna wiele osób i co ich w sumie cieszy. jest jeden SPORY minus: zawsze znajdzie się jakiś zgred (czasem niejeden/a), ktoremu/ej się cos nie podoba  http://redbridge.pl !SPRZEDAM! Yamaha BB615 + futerał SKB
 |
|
| 15-02-2005 03:43 | |
 |
<vic> Junior Member   Skąd: Postów: 22 Grupa: Użytkownicy Dołączył: 09-2004 Status: Offline
|
A zdażyło wam sie zagrać na własnym weselu : : ?? Tyle że nie jakieś tam kawałki ala " Biały miś" z kaplą weselną tylko ze swoją kapelą ? (chodzi mi np o rockową) Mi się coś takiego przytrafiło ale dopiero po pierwszej kiedy toważycho bylo już : : , kapela chciała żebyśmy dalej grali (nie wiem czy im się już nie chciało czy im się żeczywiście spodobało). ... mucha nie siada, komar nie kuca ... |
|
| 20-02-2005 22:14 | |
 |
JAZZ-BASS Soundomierz - Yamahofil       Skąd: Bezdomny Postów: 2,297 Grupa: Użytkownicy Dołączył: 08-2004 Status: Offline
|
A zdażyło wam sie zagrać na własnym weselu :  : ?? Ja wcale nie ogranizowałem wesela po swoim slubie :twisted: Nikt nie grał "evergreen'ów" i nikt nie tańczył. Rodzinka ze strony Żonusi do dziś nie może mi tego wybaczyć... :lol: Robert "Waldorff" Adamski http://www.piano21.pl --------------------------------------------------- Co dzień budzę się piękniejszy - ale dziś to już przesadziłem  |
|
| 20-02-2005 23:57 | |
 |
=Sat= Posting Freak       Skąd: Postów: 3,181 Grupa: Użytkownicy Dołączył: 09-2004 Status: Offline
|
Ciężka sprawa. Ja tam nigdy na weselu nie zagram ani w ogóle nie zagram dla ludzi w szerokopojętym chałturniczym charakterze. Myślę, że wpłynęłoby to ujemnie na moje pojmowanie muzyki i basu jako takiego. Poza tym jestem basowym ksenofobem, gram na basie tylko po to by być sekcją black metalowej kapeli. Kiedyś ktoś na tym forum powiedział, że sięgając po bas nie robił tego po to, by ze zniecierpliwieniem wyczekiwać końca seta, by myślami być gdzieś indziej podczas odgrywania materiału. To mi mocno dało do myślenia, i myślę, ze sporo w tym prawdy.
Nie chciałbym aby bas to była moja praca, chcę, by zawsze kojarzył mi się z przyjemnością, nie obowiązkiem względem czegoś lub kogoś.
 OPOZYCJA |
|
| 21-02-2005 01:37 | |
 |
jerry de bass Senior Member     Skąd: Postów: 502 Grupa: Użytkownicy Dołączył: 08-2004 Status: Offline
|
naprawdę i szczerze odradzam wszystkim - nie doszukujmy się zalet w graniu chałtur bo to nie ma sensu - każdy sobie wytłumaczy jak mu pasuje
mnie nie pasuje - trzeba szukać innej mozliwości zarabiania jak i grania
mi się udało, skończyłem z tym, robie ciekawsze rzeczy |
|
| 23-02-2005 11:38 | |
 |
| |
|