| granie "na weselach" |
| Autor | Wiadomość |
JAZZ-BASS Soundomierz - Yamahofil       Skąd: Bezdomny Postów: 2,297 Grupa: Użytkownicy Dołączył: 08-2004 Status: Offline
| RE: granie "na weselach"
Poszedł. Chwilę po tem przyszedł gospodarz i mówi: To co? Jeszcze parę kawałków? Chwilowo nienawidziłem siebie i muzyki 

Robert "Waldorff" Adamski http://www.piano21.pl --------------------------------------------------- Co dzień budzę się piękniejszy - ale dziś to już przesadziłem  |
|
| 12-11-2008 17:53 | |
 |
Demanufacture Senior Member      Skąd: Lublin Postów: 676 Grupa: Użytkownicy Dołączył: 01-2007 Status: Offline
| RE: granie "na weselach"
dlatego NIGDY kasa nie będzie priotytetem w moim graniu u mnie to samo ale nie obraził bym się jakbym żył z grania i miał całkiem niezłe zarobki ale nie jest to moje dążenie...
Wykonuje kolumny na zamowienie. Kontaktowac sie na PW.
Demanu gear:
Musicman Cutlass 1 --> DMNF Neutrik Silent cable --> EBS Fafner --> 4x10 DMNF (in progress [|||||||||||.......] 60%) --> 1x15 DMNF (in queue) |
|
| 12-11-2008 18:07 | |
 |
Sobass Król Nafty i Azbestu      Skąd: Wziąć milion dolarów ? Postów: 682 Grupa: Użytkownicy Dołączył: 03-2008 Status: Offline
| RE: granie "na weselach"
Poszedł. Chwilę potem przyszedł gospodarz i mówi: To co? Jeszcze parę kawałków? Chwilowo nienawidziłem siebie i muzyki  Dlatego ja jestem totalnym i ciężko doświadczonym przeciwnikiem grania chałtur przez składy rokowo-artystyczno-niewiadomojakie.
Trzeba oddzielić te sprawy.
Z dwoma bluesrokowymi kapelkami daliśmy się skusić na wesela znajomych - że niby oni nie chcą diskopolo, tylko czadowointelektualne imprezy chcą mieć.
Taaaaaa.
Bogu co boskie, cesarzowi, co cesarskie.
Na weselach niech grają bendy kotletowe, a bendy mające inne priorytety niech tego lepiej nie robią.
I wszyscy będą szczęśliwsi.
(inna sprawa, że z moim przedostatnim blusrokawym bendem zagraliśmy 3 imprezy z sylwestrem na zamku w Niedzicy włącznie dla takiego nowobogackiego-intelektualnego towarzystwa ze Śląska. Tyle, że to zgrana ekipa, średnia wieku 45 - 50 lat i wszyscy wychowani na Brekaucie, Dżamblach, Stonsach i Parplach. Jak zagraliśmy jakiś numer Czerwonych Gitar to nas zjebali... to były udane chałtury )
ZAMIENIĘ struny do basu 6str ROTOSOUND RS666LC Rotosound RS 666LC (.030, .040, .060, .075, .095, .125) na podobne do basu 5str 45-130.Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-11-2008 19:57 przez Sobass. |
|
| 12-11-2008 19:56 | |
 |
kramerek Newbie  Skąd: Postów: 1 Grupa: Użytkownicy Dołączył: 11-2008 Status: Offline
| RE: granie "na weselach"
ludzie pomocy. potrzebuje jakis nut do grania na ślubach najlepiej w trio (puzon , trąbka, tuba) a jak nie da rady to cos w tych granicach pomocy błagam |
|
| 25-11-2008 21:16 | |
 |
Sobass Król Nafty i Azbestu      Skąd: Wziąć milion dolarów ? Postów: 682 Grupa: Użytkownicy Dołączył: 03-2008 Status: Offline
| RE: granie "na weselach"
Tylko leszcze grają z nut na weselach . ZAMIENIĘ struny do basu 6str ROTOSOUND RS666LC Rotosound RS 666LC (.030, .040, .060, .075, .095, .125) na podobne do basu 5str 45-130. |
|
| 25-11-2008 21:40 | |
 |
JAZZ-BASS Soundomierz - Yamahofil       Skąd: Bezdomny Postów: 2,297 Grupa: Użytkownicy Dołączył: 08-2004 Status: Offline
| RE: granie "na weselach"
Robert "Waldorff" Adamski http://www.piano21.pl --------------------------------------------------- Co dzień budzę się piękniejszy - ale dziś to już przesadziłem  |
|
| 28-11-2008 19:00 | |
 |
carlos Kpt. Marchewa     Skąd: Kraków/Bielsko-Biała Postów: 140 Grupa: Użytkownicy Dołączył: 11-2005 Status: Offline
| RE: granie "na weselach"
Ja tam właśnie zaczynam próby do wselno-chałturniczego składu. Powód bardzo prosty - kasa.
Wolę zarabiać na czymś na czym się znam, niż na tym, na czym się nie znam.
Rzecz jasna, że wolałbym grać trasy z DEMENDERS, ale póki co muszę jeszcze zaczekać.
A jeśli mowa o chałturach, to chciałbym grać chałtury takie jak Sting w początkach swojej kariery (czyli przygrywać na żywo w klubach go-go), niestety jednak w mojej okolicy ten zwyczaj zaginął. 
Co zrobić, takie czasy...  http://myspace.com/demenders
"we will learn the ancient methods of the pop-rock"Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-11-2008 12:59 przez carlos. |
|
| 29-11-2008 00:49 | |
 |
willu Junior Member   Skąd: Postów: 15 Grupa: Użytkownicy Dołączył: 12-2008 Status: Offline
| RE: granie "na weselach"
Gram na chałturze od 20 lat w tym samym składzie(pierwsze wesele jak miałem 14). Ogólnie zgadzam sie z wiekszoscią forumowiczów że granie chałtur jest ogólnie do d...y,i tylko dobry klimat w kapeli i chęć grania na poziomie powoduje że kapele istnieją i mają robotę. Ale... Spójrzmy na to z drugiej strony. W ubiegły sylwester byłem na imprezie jako gość bo połowica stwierdziła że po ... latach małżeństwa chciałaby się w końcu pobawić.I niestety mieliśmy pecha bo trafiliśmy na kapelę której nie dało się słuchać a jeszcze trudniej tańczyć.Jeden plus (albo minus)- grali na żywo.Musieliśmy z klawiszowcem wypic (po cichu) wiadro wiadomego trunku żeby uciszyć emocje i jakoś do rana zeszło. Nie po to płaciłem kasę i rezygnowałem z grania w sylwka żeby słuchac takiej szmiry do k..wy. Niedługo kończę z graniem i będę częściej bywał z drugiej strony więc: Jeżeli ktoś ma zdrowie,nerwy,chęć do grania, i robi to rzeczywiście dobrze to niech to robi jak najdłużej, bo cholera ktoś na chałturach grać musi!!! |
|
| 05-12-2008 16:10 | |
 |
| |
|