Odpowiedz Napisz temat 
Strony (33):« Pierwsza < Poprzednia  1  2  [3] 4  5  6  7  Następna > Ostatnia »
granie &quot;na weselach&quot;
AutorWiadomość
JAZZ-BASS
Soundomierz - Yamahofil
*****


Skąd: Bezdomny
Postów: 2,297
Grupa: Użytkownicy
Dołączył: 08-2004
Status: Offline
Post: #31
 

workingman napisał(a):
tradycyjna wersja 100 LAT jest raczej zakordeonizowana

Zbrechtałem się, popłakałem i zaplułem :lol:
Icon_mrgreen Icon_mrgreen Icon_mrgreen Icon_mrgreen Icon_mrgreen


Robert "Waldorff" Adamski
http://www.piano21.pl
---------------------------------------------------
Co dzień budzę się piękniejszy - ale dziś to już przesadziłem Icon_mrgreen
05-01-2005 22:15
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownikaRe: Szybka odpowiedź Zacytuj ten post w odpowiedzi
Kazitass
Junior Member
**


Skąd:
Postów: 27
Grupa: Użytkownicy
Dołączył: 10-2004
Status: Offline
Post: #32
 

Nasz saksofonista na weselach czasami pogrywa.... generalnie spoko, nikt mu nie broni... Bywa jednak, że gra wesela 2 dni z rzędu np: piątek, sobota..
wtedy dzwoni do nas w niedzielę po południu (w którą mamy zazwyczaj próbę), oznajmiając że go wary napierdalają i że nie jest w stanie zagrac nawet jednego dżwięku.. :evil:


http://www.snowman.pl
http://www.myspace.com/snowmanpoland
05-01-2005 22:29
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownikaRe: Szybka odpowiedź Zacytuj ten post w odpowiedzi
SUCHY
Member
***


Skąd:
Postów: 150
Grupa: Użytkownicy
Dołączył: 08-2004
Status: Offline
Post: #33
 

thumP napisał(a):
Czy obciach to sprawa indywidualna, a możliwość rozwoju w głównej mierze zależy od tego z kim się gra. Istnieje też poważne niebezpieczeństwo "zwoju". Wystarczy mieć tego świadomość i nie popadać w rutynę, co nie jest proste.

popieram, do tego jeszcze umiar i rozwaga w jedzeniu i piciu.

ps. Ja po tego typu imprezach włączam DELETE i

mam świadomość, że za ten kesz kupie np. nowy sprzęt na którym będe mógł się rozwijać itd, itd, itd :smilie:


"Wyobraźnia ważniejsza jest od wiedzy..."
http://www.suchara.pl
06-01-2005 12:45
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownikaRe: Szybka odpowiedź Zacytuj ten post w odpowiedzi
szabla
Member
***


Skąd:
Postów: 230
Grupa: Użytkownicy
Dołączył: 08-2004
Status: Offline
Post: #34
 

wesela to GÓWNO!!!

po 11 latach grania zrezygnowałem Icon_mrgreen

pierwsza kwestia to że wcale ta kasa nie była mi potrzebna, druga to że czasu brak nawet na mały urlop, a trzecia niestety...wesele uwstecznia!! :smilie: po 11 latach wiem i nikt mnie nie przkona że można na weselu się rozwinąć, bo o 4.00 rano to się nawet siedzieć nie chce a co dopiero myśleć co by tu fajnego tej gromadce pijaków zagrać.

a teraz wolne łikendy i :smilie: :smilie: Icon_mrgreen

06-01-2005 14:00
Znajdź wszystkie posty użytkownikaRe: Szybka odpowiedź Zacytuj ten post w odpowiedzi
JAZZ-BASS
Soundomierz - Yamahofil
*****


Skąd: Bezdomny
Postów: 2,297
Grupa: Użytkownicy
Dołączył: 08-2004
Status: Offline
Post: #35
 

szabla napisał(a):
wesela to GÓWNO!!!

Dziękuję Ci Szabelka za te słowa :smilie: :smilie:

Cytat:
po 11 latach grania zrezygnowałem Icon_mrgreen

A ja po roku... Daaaaaaaawno temu.

Cytat:
...wesele uwstecznia!! :smilie: po 11 latach wiem i nikt mnie nie przekona że można na weselu się rozwinąć,

:smilie:


Robert "Waldorff" Adamski
http://www.piano21.pl
---------------------------------------------------
Co dzień budzę się piękniejszy - ale dziś to już przesadziłem Icon_mrgreen
06-01-2005 16:12
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownikaRe: Szybka odpowiedź Zacytuj ten post w odpowiedzi
SUCHY
Member
***


Skąd:
Postów: 150
Grupa: Użytkownicy
Dołączył: 08-2004
Status: Offline
Post: #36
 

Ostrożniej Szabla z tą szabelką :smilie:

Że wesela uwsteczniają i są gównem...(powiedz to wszystkim ludziom dla których grałeś...)
O tym to każdy rozsądnie myślący muzyk powinien wiedzieć!!!!!!!!!
Ale są tu pewnie ludzie, którzy dzięki takim imprezom mają kesz na bilet wstępu na koncert,
zakup płyt, ,strun,
wyjazd na warsztaty,
nie mają bogatych rodziców badź krewnych,
nie znaleźli dobrej pracy,
nie potrafią postawić wszystkiego na jedną kartę,
po prostu nie stać ich na "wolne łikendy".
Nie popadajmy kurwa w skrajność tylko doradźmy jakoś tym którzy mają dylematy?! Uważam że cały czas należy poszukiwać jak najlepszej drogi dla siebie, starać się być lepszym bez względu na to czy się skończyło sie wesele o 4tej czy kurwa o 5tej,
czy byłeś na pijackiej imprezie u kupla do 6tej, czy "przegadałeś" z dziewczyną do 7mej!
Chcesz do czegoś dojść to musisz zapierdalać, nie można dać się wciągnąć w hałturnicze klimaty, przyzwyczajenia bo są one trujące!!!
Cwicz i graj, szukaj czegoś co pozwoli ci zrezygnowac z dotychczasowych, drażniących cie poczynań muzycznych!(bo hałtura może być różnoraka)!
Określ się - co chcesz grać, gdzie i z kim możesz to zagrać i za ile !
Musisz dążyć do sytuacji w której będziesz wiedział , że to jest to o co Ci chodziło cały czas! :smilie:


"Wyobraźnia ważniejsza jest od wiedzy..."
http://www.suchara.pl
06-01-2005 21:31
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownikaRe: Szybka odpowiedź Zacytuj ten post w odpowiedzi
handy bassman
Posting Freak
*****


Skąd:
Postów: 2,447
Grupa: Użytkownicy
Dołączył: 08-2004
Status: Offline
Post: #37
 

SUCHY :smilie:

06-01-2005 21:45
Znajdź wszystkie posty użytkownikaRe: Szybka odpowiedź Zacytuj ten post w odpowiedzi
dex44
Administrator
*******


Skąd:
Postów: 2,149
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 08-2004
Status: Offline
Post: #38
 

tylko sie nie pozabijajcie bo wyjdzie tradycyjne polskie wesele z laniem po mordach Icon_mrgreen

06-01-2005 21:47
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownikaRe: Szybka odpowiedź Zacytuj ten post w odpowiedzi
SUCHY
Member
***


Skąd:
Postów: 150
Grupa: Użytkownicy
Dołączył: 08-2004
Status: Offline
Post: #39
 

Jestem ze Śląska :smilie:


"Wyobraźnia ważniejsza jest od wiedzy..."
http://www.suchara.pl
06-01-2005 22:06
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownikaRe: Szybka odpowiedź Zacytuj ten post w odpowiedzi
maRcin
Posting Freak
*****


Skąd: Zielona Góra
Postów: 2,077
Grupa: Użytkownicy
Dołączył: 08-2004
Status: Offline
Post: #40
 

Coraz bardziej nie lubię grać wesel, ale kurczę - cały sprzęt jaki kupiłem w ostatnich kliku latach pochodzi z kasy za wesela. Ja mam jeszcze tak ,że gram ze starszymi panami w wioskowej kapelce... Ale znam zespoły, które chałturzą naprawdę na poziomie. Na mojej studniówce grała kapela, która miała w repertuarze numery Claptona czy Blues Brothers.

06-01-2005 22:06
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownikaRe: Szybka odpowiedź Zacytuj ten post w odpowiedzi
FurioSan
Tak naprawde Aval
*****


Skąd:
Postów: 3,564
Grupa: Użytkownicy
Dołączył: 11-2004
Status: Offline
Post: #41
 

na mojej studniowce mielismy tak zalosna kapele ze jak popilismy z kumplem ( guitarmanem z zespolu ) to zapakowalismy sie po gitary w samochod - po 30 min wrocilismy z gratami ( i kilkoma promilami wiecej we krwi smilie - bylo sie trzeba spieszyc ) i ich zgonilismy - taki show zrobilismy - wogole tobyl pierwszy wystep naszego zespolu ( w niepelnym skladzie ale mimo wszystko ) zabawa byla niezla - potym przygody z graniem na imprezach do tanca nie powturzylem smilie

07-01-2005 00:09
Znajdź wszystkie posty użytkownikaRe: Szybka odpowiedź Zacytuj ten post w odpowiedzi
Anonymous
Unregistered


Post: #42
 

Jej no... Z całym szacunem, Szabelka może se pozwolic na taką sytuację...

A ja apeluję o jedno.

Żeby dorośli i dzieci odróżnili jedną rzecz w tej dyskusji.

Granie na weselach to nie MUZYKA. To PRACA.

I w tym momencie można topic zamknąc smilie.

07-01-2005 00:18
Re: Szybka odpowiedź Zacytuj ten post w odpowiedzi
Flanger
Member
***


Skąd:
Postów: 295
Grupa: Użytkownicy
Dołączył: 08-2004
Status: Offline
Post: #43
Re: granie "na weselach"

rnm napisał(a):
"na weselach" tj. na weselach i innych tego typu imprezach - obciach czy możliwość rozwoju i "żadne granie nie hańbi"? Czy granie Ultravox'ów, DeMono i Elektrycznych Gitar nie jest waszym zdaniem pójściem na łatwizne?


a teraz o co mi chodzi:

szukam tabów/funkcji polskich piosenek, powiedzmy popowych, zwłaszcza Varius Manx, Kombi i Budki Suflera... pomożecie :oops: ?


Na pewno nie możliwość rozwoju, ale także z pewnością nie jest to obciach. Wszyscy wiedzą, przecież po co się gra na weselach - dla kasy i dobrego żarcia Icon_mrgreen Ja grywam od czasu do czasu ( jak znajdę chwilę ) na weselach na skrzypcach :smilie: i basie :smilie: Icon_mrgreen Chociaż - jakby spojrzeć na to z innej strony, to mimo wszystko jakaś możliwość rozwoju istnieje przy graniu na weselach - rozwoju zmysłu muzycznego, jakim jest improwizacja. Wiele utworów, z tych, które wykonuję na weselach albo nie znam, albo tylko kiedyś tam słyszałem. Panista podaje mi tonację i muszę załapać się pod linię wokalu albo sam jechać po skalach tonacji i to na pewno w jakiś sposób rozwija. Ogólnie granie weselne na pewno nie jest sztuką i czymś, co kogokolwiek z nas może kręcić, ale warto jest pograć dla samego doświadczenia grania w zespole i oczywiście kasiurki na rozwój technicznych elementów basu :smilie: elo.


"Twarz z tektury i hajs,to nie muzyka chłopcze."
07-01-2005 00:37
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownikaRe: Szybka odpowiedź Zacytuj ten post w odpowiedzi
JAZZ-BASS
Soundomierz - Yamahofil
*****


Skąd: Bezdomny
Postów: 2,297
Grupa: Użytkownicy
Dołączył: 08-2004
Status: Offline
Post: #44
 

SUCHY napisał(a):
Nie popadajmy kurwa w skrajność tylko doradźmy jakoś tym którzy mają dylematy?! Uważam że cały czas należy poszukiwać jak najlepszej drogi dla siebie, starać się być lepszym bez względu na to czy się skończyło sie wesele o 4tej czy kurwa o 5tej,
czy byłeś na pijackiej imprezie u kupla do 6tej, czy "przegadałeś" z dziewczyną do 7mej!

:smilie: :smilie: za mądre słowa.
Szkopuł jednak w tym, że pomóc można tylko ludziom mającym dylematy... jeśli człowiek nie ma wątpliwości, że granie chałtur jes całkowicie nieszkodliwe dla muzyka - porady na niewiele się zdadzą smilie

Cytat:
Chcesz do czegoś dojść to musisz zapierdalać, nie można dać się wciągnąć w hałturnicze klimaty, przyzwyczajenia bo są one trujące!!!

I tu jest sedno sprawy. Największe niebezpieczeństwo grania chałtur to wpadnięcie w "te" klimaty.
Mając świadomość że to jest gówno (a więc skrajny pogląd) prawdopodobnie nigdy nie popadniesz w chałturę. I choćbys nawet od czasu do czasu grywał "do tańca", zawsze zrobisz to ZAWODOWO!. Zagrasz po prostu kilkugodzinny, doskonale przygotowany koncert, a ludożerka i tak będzie się bawić!

Cytat:
Cwicz i graj, szukaj czegoś co pozwoli ci zrezygnowac z dotychczasowych, drażniących cie poczynań muzycznych!

:smilie:

Cytat:
(bo hałtura może być różnoraka)!

Tu Cię zmartwię. Chałtura jest tylko jedna.
Chałtura to nie jest to GDZIE grasz i CO grasz... tylko JAK grasz.
Fakt grania cover'ów nie kwalifikuje wykonu do miana chałtury (bo najwięksi wykonawcy sięgają na koncertach po nie). Fakt grania na weselu też nie. Miałem przyjemność "obsługi technicznej" kilku imprez weselnych gdzie znani wykonawcy mieli job'a. Bynajmniej nie odwalili chałtury! Był to taki sam zawodowy wykon, jak na dużej scenie.
Czasem jednak bywało, że na dużej scenie inni wykonawcy odwalali chałturę, aż trzeszczało ! :lol: :twisted:

P.S. Obiecuję, że już się więcej nie wypowiem w tym wątku, bo temat dla mnie jest drażliwy jak smok... :smilie: :smilie:


Robert "Waldorff" Adamski
http://www.piano21.pl
---------------------------------------------------
Co dzień budzę się piękniejszy - ale dziś to już przesadziłem Icon_mrgreen
07-01-2005 01:04
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownikaRe: Szybka odpowiedź Zacytuj ten post w odpowiedzi
JAZZ-BASS
Soundomierz - Yamahofil
*****


Skąd: Bezdomny
Postów: 2,297
Grupa: Użytkownicy
Dołączył: 08-2004
Status: Offline
Post: #45
Re: granie "na weselach"

Flanger napisał(a):
Chociaż - jakby spojrzeć na to z innej strony, to mimo wszystko jakaś możliwość rozwoju istnieje przy graniu na weselach - rozwoju zmysłu muzycznego, jakim jest improwizacja. Wiele utworów, z tych, które wykonuję na weselach albo nie znam, albo tylko kiedyś tam słyszałem. Panista podaje mi tonację i muszę załapać się pod linię wokalu albo sam jechać po skalach tonacji i to na pewno w jakiś sposób rozwija. (...) ale warto jest pograć dla samego doświadczenia grania w zespole

Są dwie znane mi "instytucje" do rozwoju tych umiejętności:
1-Próba
2-Jam session
Polecam!! :smilie:

P.S. Nie dotrzymałem obietnicy z poprzedniego postu smilie Mnientki jestem smilie


Robert "Waldorff" Adamski
http://www.piano21.pl
---------------------------------------------------
Co dzień budzę się piękniejszy - ale dziś to już przesadziłem Icon_mrgreen
07-01-2005 01:18
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownikaRe: Szybka odpowiedź Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz Napisz temat 

Podobne tematy
Temat:AutorOdpowiedzi:Wyświetleń:Ostatni post
  JAWORKOWY &quot;REALBOOK&quot; Olszak 64 5,777 01-01-2009 21:35
Ostatni post: SUCHY
  Paczka 1x12&quot; jako standalone. Ziober 36 1,324 07-12-2008 22:57
Ostatni post: loju
  Jak uzyskać &quot;TAKIE&quot; brzmienie basu? lsbwlbh 112 5,658 11-11-2008 16:40
Ostatni post: SL
  Ashdown EB180 12&quot; + Kolumna Darkuser 15 678 02-06-2008 23:05
Ostatni post: Paka
  Ashdown EB180 12&quot; + Kolumna Darkuser 0 98 02-06-2008 00:31
Ostatni post: Darkuser
  &quot;Bass Connection&quot; Pilichowski - nuty, taby - są? tooooomasz 14 950 26-05-2008 18:43
Ostatni post: Polcia
  Koledzy co z &quot;TYM&quot; mam zrobić...?? (chwale się) Victorious 24 1,642 25-05-2008 12:52
Ostatni post: CosmoSquig
  MIĘDZYNARODOWE WARSZTATY JAZZOWE &quot;PUŁAWY 2008&quot; strzempa 0 309 22-05-2008 12:54
Ostatni post: strzempa
  &quot;Ale syf&quot; czyli &gt;Kupię, Sprzedam, Zamienię&lt; Moro 134 6,340 28-04-2008 14:47
Ostatni post: gruby
  basista na &quot;jam&quot; dzisiaj wieczór, kraków? zerodead 5 590 18-04-2008 17:25
Ostatni post: G.M.O.D.

Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych
Oceń ten temat:

Skocz do: