Odpowiedz Napisz temat 
Strony (33):« Pierwsza < Poprzednia  1  [2] 3  4  5  6  Następna > Ostatnia »
granie &quot;na weselach&quot;
AutorWiadomość
Kitke
Senior Member
****


Skąd: Bełżyce/Lublin
Postów: 1,026
Grupa: Użytkownicy
Dołączył: 08-2004
Status: Offline
Post: #16
 

Djatri napisał(a):
No ale do tego trza mieć silną psychikę smilie


Co, a moze muzyka biesiadna zle wplywa na psyche? :twisted:

04-01-2005 00:10
Znajdź wszystkie posty użytkownikaRe: Szybka odpowiedź Zacytuj ten post w odpowiedzi
Djatri
Senior Member
****


Skąd:
Postów: 512
Grupa: Użytkownicy
Dołączył: 08-2004
Status: Offline
Post: #17
 

Kitke napisał(a):

Djatri napisał(a):
No ale do tego trza mieć silną psychikę smilie


Co, a moze muzyka biesiadna zle wplywa na psyche? :twisted:

No mnie akurat bardzo męczy granie czegoś, czego nie lubię (i dobija), tak samo tłum schlanych osób zaczepiających muzyków i paręnaście godzin "gry".. Wesela nie grałam, a podejrzewam że jest jeszcze gorzej, niż tam, gdzie grałam. Brr.. Do tego trza mieć zdrowie i nerwy po prostu. Ja nimam.

Mocna głowa.. hmm, mówił mi nauczyciel "naucz się pić a granie samo przyjdzie" Icon_mrgreen aczkolwiek po alkoholu grać nie umiem. Wtedy to raczej śpiewam :roll: :twisted:


[nie ma mnie tu, bo gram]
http://www.basoofka.prv.pl
http://www.basista.eu.org
http://www.paulinabisztyga.com
04-01-2005 01:44
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownikaRe: Szybka odpowiedź Zacytuj ten post w odpowiedzi
JAZZ-BASS
Soundomierz - Yamahofil
*****


Skąd: Bezdomny
Postów: 2,170
Grupa: Użytkownicy
Dołączył: 08-2004
Status: Offline
Post: #18
 

IMO granie chałtur to nie jest pojęcie terytorialne tylko intelektualne.
Nie ważne GDZIE się gra... ważne JAK się gra.
Zdarza się, że wykonawcy odwalają chałturę na wielkich scenach (byłem, widziałem)
Zdarza się, że granie "do tańca" jest wykonane nad wyraz uczciwie (choć nigdy nie byłem swiadkiem takiego zdarzenia)

Decydujący czynnik który wpływa na określenie wykonu jako "chałtura" to przewaga argumentów czysto finansowych (szybki, dobry zarobek) nad jakością wykonawczą (e tam, i tak będą się dobrze bawić jak się nachlają).

P.S. Jestem ortodoksyjnym przeciwnikiem wykonów chałturalnych.


Robert "Waldorff" Adamski
http://www.piano21.pl
---------------------------------------------------
Co dzień budzę się piękniejszy - ale dziś to już przesadziłem Icon_mrgreen
04-01-2005 01:56
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownikaRe: Szybka odpowiedź Zacytuj ten post w odpowiedzi
Lorider
Senior Member
***


Skąd:
Postów: 345
Grupa: Użytkownicy
Dołączył: 08-2004
Status: Offline
Post: #19
 

Djatri ładnie napisała smilie trzeba mieć nerwy, dla mnie granie rocka vs granie "majteczki w kropeczki" to lata świetlne różnicy czy jak tam chcecie obciach... ale się nie czepiam - wielu moich kumpli gra po weselach. Moge to ująć tak: NA SZCZĘŚCIE NIE MUSZĘ
:smilie:

04-01-2005 12:42
Znajdź wszystkie posty użytkownikaRe: Szybka odpowiedź Zacytuj ten post w odpowiedzi
Anonymous
Unregistered


Post: #20
 

JazzBasq, ja to bym raczej wątek gospodarczy uskutecznił. Nie GDZIE, nie JAK, tylko ZA ILE :twisted:

04-01-2005 12:46
Re: Szybka odpowiedź Zacytuj ten post w odpowiedzi
Kitke
Senior Member
****


Skąd: Bełżyce/Lublin
Postów: 1,026
Grupa: Użytkownicy
Dołączył: 08-2004
Status: Offline
Post: #21
 

Sobass napisał(a):
JazzBasq, ja to bym raczej wątek gospodarczy uskutecznił. Nie GDZIE, nie JAK, tylko ZA ILE :twisted:


Czyli: im wicej (placa) tym lepiej grasz? :twisted:

Zreszta nikt grania weselnych przyspiewek nie traktuje chyba inaczej niz zarobku. Zadna praca (granie) nie hanbi. A kasa sie przyda.. chocby na sprzet lepszy.

Djatri napisał(a):
No mnie akurat bardzo męczy granie czegoś, czego nie lubię (i dobija), tak samo tłum schlanych osób zaczepiających muzyków i paręnaście godzin "gry"..


Mnie tez to meczy i dobija... ale czasem warto sie poswiecic smilie

Djatri napisał(a):
Wesela nie grałam, a podejrzewam że jest jeszcze gorzej, niż tam, gdzie grałam


Ja tez nie, ale gdyby mi ktos zaproponowal oferujac odpowiednia zaplate dlugo bym sie nie wahal.

04-01-2005 17:12
Znajdź wszystkie posty użytkownikaRe: Szybka odpowiedź Zacytuj ten post w odpowiedzi
JAZZ-BASS
Soundomierz - Yamahofil
*****


Skąd: Bezdomny
Postów: 2,170
Grupa: Użytkownicy
Dołączył: 08-2004
Status: Offline
Post: #22
 

Kitke napisał(a):
Zadna praca (granie) nie hanbi.

Jestem innego zdania... ale to pewnie kwestia różnicy wieku.

IMO granie "po łebkach" albo "z grubsza" tudzież niedbale i olewająco z elementami "uproszczeń" harmoniczno-melodycznych - z pewnością hańbi.
A na dodatek wchodzi w krew, bo przyzwyczajenie to druga natura człowieka...

:smilie:


Robert "Waldorff" Adamski
http://www.piano21.pl
---------------------------------------------------
Co dzień budzę się piękniejszy - ale dziś to już przesadziłem Icon_mrgreen
04-01-2005 18:19
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownikaRe: Szybka odpowiedź Zacytuj ten post w odpowiedzi
G.M.O.D.
Ojciec Prowadzący
*******


Skąd: Kraków/Stalowa Wola
Postów: 3,978
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 10-2004
Status: Offline
Post: #23
 

JAZZ-BASS napisał(a):

Kitke napisał(a):
Zadna praca (granie) nie hanbi.

Jestem innego zdania... ale to pewnie kwestia różnicy wieku.

IMO granie "po łebkach" albo "z grubsza" tudzież niedbale i olewająco z elementami "uproszczeń" harmoniczno-melodycznych - z pewnością hańbi.
A na dodatek wchodzi w krew, bo przyzwyczajenie to druga natura człowieka...

:smilie:


Ale to chyba kwestia uczciwosci. Nikt nie bedzie sie chyba jakos bardzo gleboko angazaowal w granie na weselu, ale jesli sie bierze kase to robote trzeba wykonac solidnie.
Takiecos trzeba solidnie odegrac, bo o jakims wielkim feelingu w przypadku repertuaru "weselnego" mowic sie chyba nie da. Nie bedzie to rowniez jakies artystyczne realizowanie sie.
Ot robota jak kazda inna. Mozna robic solidnie albo na odpierdol.
:smilie:


Człowiek bez basu jest jak słoń bez śrubokręta...

Paweł "Wszechgajdzik" Gajda - agent operacyjny Mossad'u
04-01-2005 18:43
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownikaRe: Szybka odpowiedź Zacytuj ten post w odpowiedzi
Panda
Posting Freak
*****


Skąd: Kraków/Jarosław
Postów: 3,673
Grupa: Użytkownicy
Dołączył: 08-2004
Status: Offline
Post: #24
 

polaczenie pracy za ktora dostaje sie pieniazki z hobby to chyba najwspanialsza rzecz w zyciu smilie
Tylko pamietaj- nie klanguj smilie ludzie i tak nie zrozumieja... smilie;)smilie ...zartuje oczywiscie smilie


...a duzo polskich i nie polskich znajdziesz na http://www.mysongbook.com o ile jeszcze istnieje...


http://www.auy.art.pl
http://www.twilight.art.pl
04-01-2005 18:47
Znajdź wszystkie posty użytkownikaRe: Szybka odpowiedź Zacytuj ten post w odpowiedzi
Kitke
Senior Member
****


Skąd: Bełżyce/Lublin
Postów: 1,026
Grupa: Użytkownicy
Dołączył: 08-2004
Status: Offline
Post: #25
 

JAZZ-BASS napisał(a):

Kitke napisał(a):
Zadna praca (granie) nie hanbi.

Jestem innego zdania... ale to pewnie kwestia różnicy wieku.

IMO granie "po łebkach" albo "z grubsza" tudzież niedbale i olewająco z elementami "uproszczeń" harmoniczno-melodycznych - z pewnością hańbi.
A na dodatek wchodzi w krew, bo przyzwyczajenie to druga natura człowieka...

:smilie:


W sumie nie pomyslalem o tym co wspomniales :roll:
Chodzilo mi raczej o to ze granie 'chaltur' nie jest hanba (jezeli sie to zrobi porzadnie smilie ) Zawsze mozna tez cos od siebie dolozyc (cos zmienic, zagrac inaczej)... sluchacze i tak nie zauwaza/nie zwroca uwagi/nie bedzie to ich obchodzic, a taka 'zabawa', doda smaku weselnemu graniu smilie

04-01-2005 21:17
Znajdź wszystkie posty użytkownikaRe: Szybka odpowiedź Zacytuj ten post w odpowiedzi
Anonymous
Unregistered


Post: #26
 

Kitke napisał(a):

Sobass napisał(a):
JazzBasq, ja to bym raczej wątek gospodarczy uskutecznił. Nie GDZIE, nie JAK, tylko ZA ILE :twisted:


Czyli: im wicej (placa) tym lepiej grasz? :twisted:


Nie.
Im więcej płacą tym chętniej gram smilie.

04-01-2005 23:30
Re: Szybka odpowiedź Zacytuj ten post w odpowiedzi
AreS
Member
***


Skąd:
Postów: 163
Grupa: Użytkownicy
Dołączył: 08-2004
Status: Offline
Post: #27
 

ja tez chetnie bym pogral... ale uwazam ze w takich utworach to zadnych cudow nie mozna wymyslec... grasz po prostu tak zeby sie bujali, oczywiscie z dobra artykulacja itp... ale w sumie moi poprzednicy dobrze powiedzieli... trzeba miec nerwy zeby grac przez tyle czasu... i tyle % smilie


...Bębny i Bas odmierzają czas...
04-01-2005 23:43
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownikaRe: Szybka odpowiedź Zacytuj ten post w odpowiedzi
Anonymous
Unregistered


Post: #28
 

Nawet STO LAT STO LAT mozna nieźle zharmonizować i zagrać w rytmie reggae :twisted: .

05-01-2005 15:47
Re: Szybka odpowiedź Zacytuj ten post w odpowiedzi
workingman
Senior Member
****


Skąd:
Postów: 804
Grupa: Użytkownicy
Dołączył: 08-2004
Status: Offline
Post: #29
 

tradycyjna wersja 100 LAT jest raczej zakordeonizowana

05-01-2005 18:01
Znajdź wszystkie posty użytkownikaRe: Szybka odpowiedź Zacytuj ten post w odpowiedzi
Anonymous
Unregistered


Post: #30
 

Hehe.

Dobre.

Ale jak ja grałem przez moment z chłopakami z głową, tośmy se różne jaja robili ku uciesze gawiedzi jak fajna impreza była.

Teraz grywam z takimi obszczymurkami, że oni sto lat potrafią na jednym akordzie zagrać....

05-01-2005 18:33
Re: Szybka odpowiedź Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz Napisz temat 

Podobne tematy
Temat:AutorOdpowiedzi:Wyświetleń:Ostatni post
  Jak uzyskać &quot;TAKIE&quot; brzmienie basu? lsbwlbh 112 5,572 11-11-2008 16:40
Ostatni post: SL
  JAWORKOWY &quot;REALBOOK&quot; Olszak 59 5,232 04-07-2008 10:12
Ostatni post: JA_cek
  Ashdown EB180 12&quot; + Kolumna Darkuser 15 651 02-06-2008 23:05
Ostatni post: Paka
  Ashdown EB180 12&quot; + Kolumna Darkuser 0 62 02-06-2008 00:31
Ostatni post: Darkuser
  &quot;Bass Connection&quot; Pilichowski - nuty, taby - są? tooooomasz 14 904 26-05-2008 18:43
Ostatni post: Polcia
  Koledzy co z &quot;TYM&quot; mam zrobić...?? (chwale się) Victorious 24 1,620 25-05-2008 12:52
Ostatni post: CosmoSquig
  MIĘDZYNARODOWE WARSZTATY JAZZOWE &quot;PUŁAWY 2008&quot; strzempa 0 265 22-05-2008 12:54
Ostatni post: strzempa
  &quot;Ale syf&quot; czyli &gt;Kupię, Sprzedam, Zamienię&lt; Moro 134 6,274 28-04-2008 14:47
Ostatni post: gruby
  basista na &quot;jam&quot; dzisiaj wieczór, kraków? zerodead 5 566 18-04-2008 17:25
Ostatni post: G.M.O.D.
  Dla fanów Jaco - &quot;Bass of Doom&quot; odnaleziony! Myszor 1 549 05-04-2008 20:04
Ostatni post: Such O'Dolsky

Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych
Oceń ten temat:

Skocz do: