Forum muzyczne Woobie Doobie

Pełna wersja: Lutnictwo...
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.

Anonymous

Panowie
Temat "Lutnictwo" zasluguje na powazniejsze potraktowanie , tym bardziej , ze pare osob przymierza sie do zrobienia wlasnego wiosla , ja juz to uczynilem...
Poza tym wiele pytan jest bezposrednio na ten lub pokrewny temat.Tutaj mozemy sie w tej materii powyzywac...
Zapraszam

Anonymous

Od razu mam pierwsze pytanie ...
Dostalem od kolesia kawal drewna , ktory w Dominikanie nazywaja Hebano Verde (heban zielony) twarde i rzeczywiscie jasnozielone ...Wyglada jakby impregnowane zna ktos to drewno ?
Zawsze chciałem złozyć własne wiosło... jak to zrobic? zamówic korpus, szyjke na warmoth czy stewmac.com, elektronike i inne pierdły i poskładać? czy to jest az takie łatwe?
mam zamiar poskładać korpus z kilku kawałków drewna i czym to kleić ?? Zwykłym wikolem ?? może wpakować jakieś kołeczki w środek ??
Koleczki to chyba srednio... :roll: :shock:

Ja bym na twoim miejscy sprobowal na sruby, albo na gwozdzie :lol:
ale to i tak by na klej szło Icon_mrgreen
Tak Icon_mrgreen
Tylko tu akurat chodzi o to coby
kawal drewna byl jak najbardziej jednorodny
chyba ze bedziesz koleczki dobieral
ksztaltem i kierunkiem slojow smilie
MOze powstanie nowa jakosc??
mnie tez zawsze intrygowalo jak sie laczy rozne gatunki ii kawalki drewna w jednym korpusie ...

moze ktos kto mial do czynienia z tym powie ??

i jaka wplywa na brzmienie top a jak spod ?? czy t o nie ma znaczenia wiekszego ??

Jajko napisał(a):
mam zamiar poskładać korpus z kilku kawałków drewna i czym to kleić ?? Zwykłym wikolem ?? może wpakować jakieś kołeczki w środek ??

do tych celów doskonale nadaje sie rakoll express 25 do połaczen silnie obciązonych mechanicznie do twardych gatunków drewna.ja tego uzywam klejąc olche z jesionem,klonem mahoniem i uważam ze to świetny klej.Nie stosuj żadnych kołeczków,jezeli powierzchnia styku jest idealnie równa czyli przestrugana na równiarce lub przeszlifowana na taśmówce to nie trzeba takiego łaczenia niczym wzmacniac a wiadomo ze jeśli to ma byc instrument to musi byc idealnie.

FurioSan napisał(a):
mnie tez zawsze intrygowalo jak sie laczy rozne gatunki ii kawalki drewna w jednym korpusie ...

moze ktos kto mial do czynienia z tym powie ??

i jaka wplywa na brzmienie top a jak spod ?? czy t o nie ma znaczenia wiekszego ??


z moich doświadczeń wynikło ze np korpus olcha/jesion kanapka 50/50 zabrzmi jasniej i twardziej z topem z jesionu niż z olchy,czyli jak komuś brzmienie olchy jest za subtelne to moze dokleic top z klonu lub jesionu,podobnie z body mahoniowym do którego wręcz wskazane jest dodac top rozjasniajacy sound,z resztą zalezy jak kto lubi.Najlepiej byłoby miec spory zapas dobrego drewna dojscie do maszyn lub dobrego 100larza i kombinowac,jesli ktos ma warunki to naprawde polecam,to swietna zabawa!A co do łaczenia to własciwie jak kto potrafi... mozna w formie kanapki w odpowiednich proporcjach lub odwrotnie jak Carl thompson w swoich basikach bodajze rainbow bass lub melted wood czyli takie łaczenie we wzorki,wkomponowywanie jednych gatunków w drugie jak robi to conklin basses.

Anonymous

Mlody !
To oczywiscie zalezy jak dalece chesz "majsterkowac" i jaki instrument chcesz zlozyc...Najprosciej jest zamowic korpus i szyje powiedzmy u Warmotha lub Rockingera , kupic osprzet i zmontowac to wszystko do kupy.Mozesz oczywiscie isc dalej i pokleic sobie calosc ale tu juz powinienes dysponowac narzedziami i miec troche praktyki w dlubaniu przy wioslach.
Ja zlozylem sobie Warmotha jazz basa.Warmoth robi jakosciowo bardzo dobre elementy a firmy takie jak Yamaha daja sobie zrobic u nich gryfy do tych najlepszych modeli.
Jezeli kupujesz szyje i deche w renomowanych firmach jak:
Warmoth lub
Rockinger nie obawiasz sie o nic bo te dwie czesci beda pasowac do siebie bez zadnego szlifowania jak ulal...
Osprzet i elektronike montujesz juz taka jak chcesz (ja wlozylem klucze schaller , mostek Wilkinsona i aktywne pickupy Bartolini). Problem lakierowania obeszlem wtedy woskujac gitare.Wszystko funkcjonuje do dzis bez zadnych problemow.
Jajko!
Najwazniejsze przy sklejaniu jest jak najstaranniejsze przygotowanie do laczenia ...Gdy wezmiesz te deski , ktore chcesz skleic zlozysz je i spojrzysz pod swiatlo to dokladnie bedziesz widzial gdzie nad laczeniem jeszcze trzeba popracowac.Music Man stosuje cos w rodzaju piora i wpustu aby zwiekszyc powierzchnie klejenia....Kto nie chce kleic moze sobie zamowic deche juz sklejona w formie prostokata 51 na 35 na 4,5 cm u w/w Rockingera , olchowa kosztuje 98 euro a jesionowa (jesion bagienny -Swamp Ash )115.
Ja do klejen stosuje klej w proszku rozpuszczany w wodzie po hiszpansku sie to nazywa "Cola en polvo" specjalny do spraw drewnianych.
W Polsce z tego co pamietam byl taki klej w granulkach (kostny chyba) do rozpuszczenia w wodzie i podgrzania...
dobra, to ja mam pierwsze i zasadnicze pytanie. Znacie jakąś skuteczną metodę mierzenia menzury? Powiedzmy, że mam kształt, mam dechę, gryf i chce wpakowac mostek. Potrzebuję zmierzyć miejsce, gdzie ma on być. Progi narazie nie sa problemem, bo to ma być fretless.
Hej wydaje mi się że jak to ma być fretless i bez markerów na podstrunicy to
odległość mostka nie jest określona, odległości pomiędzy dźwiękami na podstrunicy będą większe lub mniejsze w zależności od menzury i tyle. myślę że należało by ją dobrać tak aby było wygodnie ... ale może się myle

pozdrawiamsmilie

Anonymous

Menzure tzn. jej dlugosc MUSISZ znac przed budowaniem basu jezeli chcesz do tego podejsc powaznie , niezaleznie czy jest to fretless czy nie.
Normalna Long Scale (Fender) ma 34 cale czyli 86,36 cm. Dwunasty prog jest zawsze dokladnie w polowie. Mostek musisz umiescic tak aby menzura sie zgadzala i byla jeszcze mozliwosc regulacji dla poszczegolnych strun....
Oczywiscie mozesz zbudowac wioslo z taka menzura jaka sobie tylko wymyslisz , jest na to wzor matematyczny.Bierzesz menzure (powiedzmy 90 cm) i dzielisz przez stala 17,817. Bedzie to 5,051 cm (trzy miejsca po przecinku nam starcza) i jest to odleglosc pierwszego progu od siodelka.
Odejmujemy teraz od 90 cm odleglosc pierwszego progu tzn 5,051... Zostanie nam 84,949 , ktore dzielimy znow przez stala 17,817 ...
Wychodzi nam 4,767 . sumujemy dla wygody 4,767 + 5,051 = 9,818 , wynik to odleglosc drugiego progu od siodelka ... itd itd...Teraz jak juz znasz system obliczania odleglosci progow mozesz sobie zbudowac wioslo z 36 progami jezeli tylko masz na to ochote i mozliwosci...
a mi sie wydaje ze musi byc odmierzona... w zaleznosci od tego jaką chesz miec dlugość 34, 32 czy ile tam chcesz cali tyle musisz odmierzyc od siodełka do mostka, tak mi sie wydaje przynajmniej.

Z_S narazie raczej chciał bym złozyc sobie bass z gotowych częsci bo niejstem obyty w zabawie z drewnem. chciał bym sie gdziesz tego nauczyc Icon_mrgreen
Przekierowanie